Blog > Komentarze do wpisu
Szwajcaria w czasie II wojny światowej - państwo neutralne czy tchórzliwy pachołek Hitlera?
W roku 1815, podczas Kongresu Wiedeńskiego, mocarstwa decydujące o losach Europy w epoce ponapoleońskiej, postanowiły uchwalić wieczystą neutralność Szwajcarii. Od tamtej pory ten niewielki, w większości niemieckojęzyczny kraj nie uczestniczył we wstrząsających Europą konfliktach zbrojnych. Szwajcarię ominęła wojna prusko-francuska z roku 1870 oraz I wojna światowa. Gdy w roku 1940 Hitler spuścił swój Wehrmacht ze smyczy na zachodnią Europę, zajął kraje Beneluksu oraz Francję. Belgia i Holandia zadeklarowały neutralność, a mimo to znalazły się pod okupacją. Dlaczego więc Fuehrer nie zdecydował się na aneksję Szwajcarii, w której 74% populacji posługiwało się językiem niemieckim? Dlaczego Niemcy nie pogwałcili niezależności ostatniej enklawy demokracji, jaka uchowała się w roku 1940 w sąsiedztwie III Rzeszy i Włoch Mussoliniego?

Otóż, ekspansyjne zapędy niemieckiego wodza zostały złagodzone przez uległość szwajcarskiego rządu. W trakcie wojny oraz po jej zakończeniu, społeczność międzynarodowa oskarżała rząd szwajcarski o współpracę z nazistowskim reżimem. Oskarżenia dotyczyły przede wszystkim skupu przez Szwajcarski Bank Narodowy niemieckiego złota. Jako że niemiecka marka przestała być honorowana na światowych rynkach poza Europą (przede wszystkim w USA), Niemcy wymieniali swoją walutę na franka szwajcarskiego - walutę stabilną i cieszącą się zaufaniem ekonomistów. Łącznie Niemcy sprzedali szwajcarskim bankowcom złoto o wartości 1.212.600 milionów franków. Sęk w tym, że znaczna część transferowanego złota pochodziła z majątków zrabowanych ofiarom nazistów (mieszkańcom krajów okupowanych przez Niemcy oraz w głównej mierze - zamordowanym Żydom). Poza tym szwajcarskie banki, słynące już wówczas z solidności i uczciwości, udzielały rządom faszystowskich Niemiec oraz Włoch korzystnych pożyczek. Co więcej, gdy Niemcy zmuszali swoje ofiary (ludność krajów okupowanych) do przelewu pieniędzy ze swoich kont w bankach szwajcarskich do niemieckiego Reichsbanku, bankierzy z Zurichu nie protestowali. Wiedząc, że majątki Żydów, przekazane do Reichsbanku zostaną skonfiskowane przez rząd niemiecki, szwajcarscy bankierzy nie odmawiali transferu. A co stało się z zawartością kont Żydów, którzy zginęli w czasie Holocaustu? Szwajcarskie banki, zamroziły te konta, a po wojnie utrudniały spadkobiercom ofiar odzyskanie pieniędzy. A ileż to zdefraudowanych dzieł sztuki zostało sprzedanych przez szwajcarskich handlarzy!

Abstrahując od kwestii finansowej, szwajcarscy biurokraci odmówili azylu politycznego ok. 20-25 tys. uchodźców z krajów okupowanych przez Niemcy (w większości byli to Żydzi). Cofnięcie ich spod granic oznaczało w praktyce wyrok śmierci. Urzędnicy z kraju Wilhelma Tella opracowali stempel "J", którym oznaczano paszporty obywateli pochodzenia żydowskiego i w ten sposób ułatwiali ich identyfikację i w konsekwencji - zatrzymanie. Odnośnie Holocaustu, istnieją nawet relacje  świadków, którzy w Zurychu widzieli wagony kolejowe przewożące ludzi do obozów koncentracyjnych (listopad 1943 roku). A propos linii kolejowych, to rząd szwajcarski udostępnił faszystom Linię Gottharda, najkrótszą trasę kolejową łączącą Niemcy z Włochami.

Wszystkie wyżej przytoczone argumenty sugerują, że Szwajcaria współpracowała z hitlerowskim reżimem, że była jego sprzymierzeńcem, szczególnie w sferze handlowej. Wyłania nam się obraz Szwajcarii jako państwa ściśle kolaborującego z Hitlerem, nie tylko w sferze handlowej, ale także w ludobójstwie. Czyżby dlatego Hitler uszanował niepodległość Szwajcarii? Czy neutralność tego kraju była tylko mitem? Nie spieszmy się z wnioskami, zanim nie obejrzymy drugiej strony medalu!

Szwajcaria to państwo, w którym panuje specyficzny ustrój polityczny - demokracja bezpośrednia. Jest to państwo federacyjne, w którym każda jednostka administracji terytorialnej - kanton, dysponuje znacznym stopniem niezależności. O wielu sprawach wagi państwowej decydują bezpośrednio obywatele w drodze referendów. Czy kraj o silnych tradycjach demokratycznych mógł być sojusznikiem hitlerowskiego totalitaryzmu?

Otóż, odpowiadam, jak było naprawdę: w roku 1933 Adolf Hitler doszedł do władzy w Niemczech i niemal natychmiast zaczął głosić hasła o zjednoczeniu wszystkich państw niemieckojęzycznych. Na pierwszy ogień, w roku 1938, poszła Austria, rządzona przez faszystów pod wodzą Schuschnigga. Kanclerz nie zdążył nawet przeprowadzić referendum - aneksji dokonały oddziały Wehrmachtu, które wkroczyły do Austri.. Pamiętajmy, że również 70% terytorium Szwajcarii zamieszkane było przez osoby posługujące się językiem niemieckim jako językiem ojczystym. Logicznym następstwem polityki Hitlera byłaby aneksja Szwajcarii. Jednak społeczeństwo tego kraju, przywiązane do samorządności i demokracji, z niesmakiem przyglądało się zakusom niemieckiego dyktatora. Podczas gdy w Niemczech i Austrii narodowy socjalizm Hitlera święcił triumfy, w Szwajcarii faszyzujące partie mogły liczyć zaledwie na jeden mandat w parlamencie. Największym poparciem w tym alpejskim kraju cieszyły się: socjaldemokracja (śmiertelny wróg faszystów) oraz Partia Radykalna. W okresie Wielkiego Kryzysu, który w latach 30. dotknął również państwo nad Jeziorem Bodeńskim, Szwajcaria uzależniała się gospodarczo od Niemiec, przeżywających pod rządami nazistów boom gospodarczy. Właśnie dlatego Partia Socjaldemokratyczna i Partia Radykalna zbliżyły się do siebie - chcąc zatamować wzrost poparcia dla faszystów - i udało im się to. W roku 1937 zawiązano porozumienie między bogatymi przemysłowcami, kapitalistami a związkami zawodowymi metalurgów i elektryków. Porozumienie to ostudziło wrogość szwajcarskiej klasy robotniczej do burżuazji i zapobiegło wzrostowi poparcia dla partii o skrajnych programach, a przede wszystkim - dla faszystów.

Szwajcaria była jedynym państwem niemieckojęzycznym, w którym publikacji informacji  nie podporządkowano propagandzie goebbelsowskiej. Panowała tam wolność prasy, która często krytykowała niemiecki reżim. Co prawda wprowadzono częściową cenzurę, by nie zepsuć stosunków handlowych z III Rzeszą. Jednak w czasie wojny, Publiczne Radio Szwajcarskie, było jednym z dwóch w Europie, oprócz brytyjskiego BBC, źródłem niezależnych i wiarygodnych informacji nt. sytuacji w okupowanych krajach oraz działań zbrojnych walczących państw. W mediach ostro krytykowano zbrodnie hitlerowców.

Generał Henri Guisan - autor planów obronnych Szwajcarii

Gdy we wrześniu 1939r Niemcy napadły na Polskę, w Szwajcarii ogłoszono powszechną mobilizację sił w celach obronnych. Szwajcarskie granice zostały obsadzone przez 430 tys. żołnierzy. Co prawda byli oni wyposażeni w niewielką ilość przestarzałego sprzętu, ale byli zmotywowani do obrony swego kraju przed "aryjskimi rodakami". W roku 1940 szwajcarski generał Henri Guisan opracował plan obronny ("Reduit Concept"), zgodnie z którym w przypadku niemieckiej inwazji wojska narodowe miały się wycofać w Alpy i zorganizować walkę partyzancką. Walka w otwartym polu, wobec niemieckiej przewagi liczebnościowej i technologicznej nie wchodziła bowiem w grę. Do inwazji jednak nie doszło...

Wspomniałem wcześniej o udostępnieniu przez rząd w Bernie linii kolejowych Niemcom. Linie te pozwalały na szybki transport towarów między Rzeszą a Włochami. Szwajcarzy zagrozili, że jeżeli Hitler zaatakuje ich ojczyznę, wszystkie linie kolejowe zostaną wysadzone w powietrze. Do tego Hitler nie chciał dopuścić. Zarówno on, jak i mieszkańcy ojczyzny Winkelrieda woleli pójść na ugodę. Szwajcarzy zgodzili się na tranzyt towarów w "opieczętowanych" wagonach - nie wnikali w ich zawartość. W ten sposób Szwajcaria uratowała swoją niepodległość i jeszcze coś... swoją gospodarkę. W zamian za udostępnienie szlaków komunikacyjnych Szwajcarzy otrzymywali od Niemców surowce niezbędne dla przemysłu, których w ich kraju brakowało.

Jeśli zaś chodzi o uchodźców, uciekających do Szwajcarii... azyl w tym kraju znalazło 60 tys. cywilów oraz 100 tys. żołnierzy. Gdyby Szwajcarzy nie próbowali pójść z Niemcami na kompromis, ich kraj zostałby opanowany, a uchodźcy oraz 100 tys. miejscowych Żydów - prędzej czy później zginęliby w obozach koncentracyjnych. Zrozumiałe jest, że mały, osamotniony kraj nie mógł przyjąć zbyt wielkiej liczby imigrantów i dlatego część z nich została odprawiona z kwitkiem.

Tak więc po generalnym rozpatrzeniu różnych aspektów szwajcarskich stosunków politycznych w czasie II wojny światowej możemy stwierdzić, że ograniczona współpraca tego kraju z nazistowskimi Niemcami, jaka miała miejsce, była warunkiem koniecznym dla ocalenia niepodległości i demokracji. W czasie wojny rząd szwajcarski nie wiedział, jak długo ona jeszcze potrwa i czyim zakończy się zwycięstwem. Gdyby Europa została opanowana przez Hitlera, Szwajcaria dzięki swojej polityce mogłaby zostać ostatnią enklawą demokracji i umiarkowanej praworządności. Niechęć wobec nazistów musiała być zrównoważona przez odpowiednie działania dyplomatyczne i odpowiednie ustępstwa wobec Berlina, gdyż w przeciwnym wypadku Szwajcaria stałaby się ofiarą nazizmu. Jeżeli porównamy działania szwajcarskich prezydentów z okresu wojny (Pileta, Wettera, Ettera, Celio oraz Stampfli'ego) z głowami innych państw europejskich, zrozumiemy, że Berno wykazywało w ówczesnych warunkach najbardziej asertywną postawę, która przyniosła mu sukces, w postaci zachowania niepodległości i demokracji. W Szwajcarii nie doszli do władzy ludzie pokroju Petaina, Quislinga, Tiso, Pavelica czy Antonescu. Można więc skonkludować, że oskarżenia wobec Szwajcarii w zbyt ograniczonym stopniu biorą pod uwagę faktu, iż kraj miał tylko dwie możliwości: bronić się przed niemiecką inwazją za pomocą ustępstw ekonomicznych oraz dyplomatycznych bądź skapitulować i pozwolić na zbrodniczą okupację nazistowską.

poniedziałek, 20 kwietnia 2009, kosynuer

Polecane wpisy

  • 70. rocznica IV rozbioru Polski

    23 sierpnia 1939r. w Moskwie spotkali się ministrowie spraw zagranicznych III Rzeszy oraz Związku Radzieckiego w celu podpisania paktu o nieagresji. Wydarzenie

  • D-Day za nami...

    Był taki dzień jak 6 czerwca 1944 roku. Przełomowy dzień. Właśnie wtedy, na plażach francuskiej Normandii, rozpoczęła się największa w dziejach świata operacja

  • Plakat wyborczy

    No cóż. Trwają wybory do Europarlamentu. Do oficjalnego zakończenia głosowania o godzinie 21:00 publikowanie treści, promujących kandydatów oraz ich ugrupowania

Komentarze
Gość: , *.cable.smsnet.pl
2009/04/20 22:26:51
120 rocznica urodzin wodza. Atrybutem wodza jest wodzenie, czasem zawodzenie. Hitler zawiódł. Zawiódł swój naród na szczyt. Gdyby nie on, Niemcy już nigdy nie zasmakowaliby mocarstwowości. Zawiódł swój naród ponownie, gdy uznał go za niezdolny do pełnienia przewodniej roli na świecie. Zawiódł Stalina, który chciał z nim pogadać przy wódce. Zawiódł Żydów do komór gazowych. Zawiódł Himmlera, bo nie dał mu wolnej ręki. Zawiódł nas w różne zakamarki świata, od Japonii po Argentynę. Zawiódł różnych ludzi, w różne miejsca, łączył i dzielił historyków, pasjonatów, powieściopisarzy. To kolejny artykuł pokazujący, że wódz dalej wodzi. Artykuł piękny, zgrabny, filigranowy miejscowo. Ja nie wiem ile Hitler zrabował, ile wydał, ile ludzi "rzucił" na front i dlaczego wszyscy (prawie) się go bali. Jedno jest pewne, Niemcom należało wodzącego wodza wybaczyć. Tamtych czasów my nie pojmiemy, a tym bardziej intencji Szwajcarów, tego kto (lub co) i jaki nacisk na nich wywierał. Dowodzi to, że wódz cały czas nas wodzi...
-
Gość: patrycja, *.tktelekom.pl
2009/12/17 12:08:19
cześć, trafiłam na twojego blaga przypadkowo i chce ci zadać jedno proste pytanie. czy jesteś w stanie pomóc mi w napisaniu pracy magisterskiej? Jestem na 4 roku germanistyki i z tego, co przeczytałam myślę, że posiadasz dostateczną wiedzę, by mi pomóc. zostawiam mój mail patrycja.k77@wp.pl i liczę na jakkąkolwiek odpowiedź.
pozdrawiam Patrycja
-
Gość: ja, 109.243.35.*
2010/06/18 06:54:38
Żydów nie ma co tak zalowac, a po co im by byli potrzebni, po to zeby moncic w ich gospodarce?,
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2010/09/25 09:22:22
Nooo...po ortografii widać że "wiesz" co piszesz. "Nie ma co tak żałować"??!! Skąd ty się urwałeś nieuku?! Rzeźnię milionów niewinnych ludzi określasz że nie ma co żałować?! To takich jak ty nie powinno się żałować a tępić! Nieważne kim byli! Zydzi, murzyni czy eskimosi! Nie miał nikt prawa do tak bestialskiego traktowania drugiego człowieka! Ale co ty k...a możesz wiedzieć jak w życiu co najwyżej dostałeś po dupie od rodziców albo w gębę na dyskotece!!!
HistaVIEW w katalogu Gwiazdor

Ilość odwiedzin:

Banery:


Katalog stron internetowych





Katalog Dobrych Stron DI