Blog > Komentarze do wpisu
D-Day za nami...
Był taki dzień jak 6 czerwca 1944 roku. Przełomowy dzień. Właśnie wtedy, na plażach francuskiej Normandii, rozpoczęła się największa w dziejach świata operacja desantowa. Europa, na której położył się ponury cień Hackenkreuza, od dawna wyczekiwała tej operacji z nadzieją...

W czerwcu roku 1940 Francja skapitulowała przed potęgą Wehrmachtu, wspomaganego w niewielkim stopniu przez wojska włoskie. Angielski korpus ekspedycyjny już wcześniej wycofał się z kontynentu poprzez port w Dunkierce. Cała zachodnia Europa (z wyjątkiem Szwajcarii, Portugalii oraz Hiszpanii które zachowały neutralność i do tego miały szczęście, że nie stały się adresatami roszczeń Hitlera) znalazła się pod okupacją faszystów. Kolejnym celem wyprawy zbrojnej Hitlera miała zostać Wielka Brytania. Anglicy mieli jednak tę przewagę, że niemieckie wojska lądowe (Heer) nie mogły przedostać się przez Kanał La Manche (Goebbels nie potrafił zakląć wód kanału, by się rozstąpiły). Wobec tego Niemcy postanowili wykorzystać Luftwaffe do wyniszczenia przemysłu zbrojeniowego Anglików i do zmuszenia ich do kapitulacji poprzez nieustanne bombardowania. Nie udało się. Lotnictwo brytyjskie (Royal Air Force) pokazało Goeringowi, że jego szarańcza musi się jeszcze sporo nauczyć. Hitler musiał pogodzić się z porażką na tym froncie. Wraz ze swoimi "druhami" zastanawiał się nawet, czy nie warto byłoby zawrzeć pokoju z Brytyjczykami i przekonać ich do swojej wizji zjednoczonej, brunatnej Europy. Pomysł taki spalił na panewce. Churchill nie chciał nawet słyszeć o sojuszu z Hitlerem - wolał "walić Szkopów butelkami po łbach" niż zgodzić się na ich supremację na Starym Kontynencie.

W 1942 Brytyjczycy zdecydowali się nawet na eksperymentalny desant w okolicach Dieppe we Francji i... długo tego żałowali. Straty Anglików wyniosły ok. 30% żołnierzy, a reszta w pośpiechu musiała się wycofać. Od tej pory wyspiarze byli znacznie ostrożniejsi. Wkrótce Niemcy, za pomocą swoich U-Bootów, zablokowali potężną flotę brytyjską - Royal Navy, tak że stała się ona w praktyce bezużyteczna. Jednak Churchillowi udało się pozyskać dla swoich celów amerykańskich polityków. Nie było to łatwe, aczkolwiek w pewnym momencie prezydent Roosevelt doszedł do wniosku, iż jeśli Anglia updanie, to Ameryka może paść ofiarą wspólnej niemiecko-japońskiej ofensywy, co nie byłoby miłym doświadczeniem dla lubującego się w izolacjoniźmie społeczeństwa. Dlatego w latach 1942-44, w ramach operacji "Bolero" przerzucono do Wielkiej Brytanii ok. 1,5 mln amerykańskich żołnierzy, a do tego cały sprzęt potrzebny do realizacji przeciwuderzenia.

Podczas konferencji w Teheranie w roku 1943, tzw. "Wielka trójka": Franklin Delano Roosevelt, Winston Churchill oraz Józef Stalin podjęła decyzję o otwarciu drugiego frontu w Europie - tzn. frontu zachodniego. Co prawda, Amerykanie nalegali na jak najszybszą ofensywę, jednak flegmatyczni Anglicy z powodzeniem ostudzili ich temperament - tłumacząc, zresztą słusznie, że dla powodzenia desantu konieczne jest zgromadzenie jeszcze większych sił oraz produkcja odpowiedniej ilości statków do przewozu czołgów.

Tak więc, operację desantową na Francję, ukrytą pod pseudonimem "Overlord", przełożono na okres maj-czerwiec 1944. Dowódcą połączonych wojsk amerykańskich, brytyjskich, kanadyjskich, francuskich oraz polskich został amerykański generał Dwight D. Eisenhower (późniejszy prezydent USA). Przed aliantami stało nie lada wyzwanie - przełamanie - ciągnącego się od wybrzeży francuskich po Holandię - Wału Atlantyckiego.

Gotowość bojową osiągnięto w tak zwanym dniu "Y". Był to 1 czerwca 1944. Rozpoczęcie inwazji przesunięto jednak ze względu na niesprzyjające warunki atmosferyczne. W ten oto sposób, sławny D-Day wypadł na 6 czerwca. Wybór kierunku uderzenia ostatecznie wypadł na wybrzeża normandzkie. Pod uwagę brano również rejon Pas-de-Calais, jednak opcja ta zdawała się zbyt oczywista. Poza tym, Niemcy wybudowali tam szczególnie konkretne umocnienia. Aby zdezorientować dowództwo niemieckie i pobawić się z von Rundstedtem w "kotka i myszkę", Anglicy przygotowali fortel. W okolicach miasta portowego Dover nad kanałem La Manche rozmieścili makiety czołgów, które z "lotu ptaka" samolotów zwiadowczych całkiem nieźle imitowały prawdziwe maszyny. Z tego względu Niemcy do końca nie wiedzieli, z której strony Francji powinni spodziewać się decydującego uderzenia.

Po kilku dniach walk na plażach alianci umocnili się na pozycjach we Francji i zdobyli pierwszy port, a mianowicie - Cherbourg. Operacja "Overlord" zakończyła się pomyślnym otwarciem drugiego frontu w Europie - powstała sytuacja, której Hitler obawiał się najbardziej. Tym bardziej, że de facto na południu (we Włoszech) istniał jeszcze trzeci front. A dwa dni przed lądowaniem w Normandii wojska amerykańskie opanowały Rzym. Trzecia Rzesza zaczęła chylić się ku upadkowi...

wtorek, 09 czerwca 2009, kosynuer

Polecane wpisy

  • Wyniki ankiety

    Drodzy rodacy! Droga Polonio i Wielka Emigracjo! Drogie mniejszości narodowe i Wy, kochani Berberowie! Chciałbym z tego miejsca patetycznie i energicznie zakomu

  • Bekanntmachung: Rozstrzygnięcie konkursu

    Mam wielką przyjemność ogłosić, że pierwszy konkurs zorganizowany przez serwis HistaVIEW dobiegł końca i cieszył się naprawdę sporym, jak na początek, zainteres

  • Wyniki sondaży

    W ciągu ubiegłego tygodnia przeprowadziliśmy ankiety dotyczące losów sprawy katyńskiej oraz wyboru najlepszego kandydata na pierwszego prezydenta w historii II

HistaVIEW w katalogu Gwiazdor

Ilość odwiedzin:

Banery:


Katalog stron internetowych





Katalog Dobrych Stron DI